Blog

Filary trwałego rozwoju przedsiębiorstw

Filary trwałego rozwoju przedsiębiorstw

Żyjemy w czasach zmiany. Na co dzień korzystamy z produktów i usług, których 10 lat temu jeszcze nie było na rynku. One zmieniają nasze zachowania i nasz system wartości. Siłę napędową tych zmian tworzy biznes. To on ostatecznie przetwarza brawurowe pomysły i szalone wynalazki w rynkowe produkty i usługi, zaspakajające potrzeby, których kiedyś po prostu nie mieliśmy.

Przemiany gospodarcze, polityczne i społeczne przebiegają coraz szybciej. W efekcie problem poszukiwania strategii biznesowych sprawdzających się w tych warunkach nabiera zupełnie innego znaczenia, a dotychczasowe modele biznesowe są już nie do utrzymania.  Pisaliśmy o tym szerzej w poprzednim raporcie Gospodarka 4.0. Czas zmiany dla biznesu.

Współcześnie świadomość ryzyka związanego z kontynuacją tradycyjnych modeli biznesowych jest dość powszechna. Wystarczy spojrzeć na trendy demograficzne. W 1970 roku na świecie żyło 3,7 miliarda ludzi, o połowę mniej niż obecnie, a zużycie zasobów naturalnych, takich jak biomasa, paliwa kopalne i minerały niemetaliczne, było trzy razy niższe. Prognozy wskazują, że w 2050 r. będzie nas o 3 mld więcej, niż dziś. To tyle, ile obecnie liczą populacje Chin i Indii razem wzięte, a przy kontynuacji aktualnych modeli konsumpcji zużycie zasobów mineralnych podwoi się. Zaspokojenie potrzeb globalnej populacji, ponad 10 mld ludzi, bez zmiany modelu rozwojowego wymagałoby więcej zasobów mineralnych, niż ma nasza planeta! Czyli o kontynuacji modelu rozwoju, ani związanych z nim metod produkcji nie może być mowy.

Te egzystencjonalne wyzwania nie są tajemnicą, ale świat biznesu w wielu obszarach działa nadal tak, jakby nie było zagrożenia. Jakby w horyzoncie 25 lat wydarzyło się coś, co nad przed nimi uchroni. Chodzi oczywiście o nowe technologie, z którymi wszyscy wiążą wielkie nadzieje. Te technologie trzeba jednak wynaleźć, przetestować, a następnie wdrożyć. Są to innowacyjne projekty, zakrojone na długie Iata, bardzo kosztowne i bardzo ryzykowne. I nie da się tego zrobić bez udziału przemysłu. Żeby inni mogli naśladować, ktoś musi podjąć ryzyko i stać się liderem zmiany.

Zastanowiło nas, co robią firmy, które dostrzegają te egzystencjonalne wyzwania? Jak dochodzą do swoich modeli biznesowych, kreujących zupełnie nowe rynki lub rewolucjonizujących tradycyjne? Dlaczego im się to biznesowo opłaca? Jak zdobywają finansowanie swoich projektów? Co robią inaczej? Co zrobić, by do nich dołączyć?

Okazuje się, że punktem wyjścia jest prosta obserwacja. Nim świat wyczerpie zasoby, nastąpi nieuchronny wzrost cen surowców rzadkich i kosztów mitygowania różnych odmian ryzyka związanego z wyeksploatowanym środowiskiem naturalnym. Doszłoby wówczas do pogorszenia warunków życia klientów i presji ze strony inwestorów oraz akcjonariuszy na zmianę modeli biznesowych. Firmom zdającym sobie z tego sprawę już dziś zaczyna się opłacać tak projektować produkty i modele biznesowe, by odzyskiwać zużyte produkty do ponownego wykorzystania zespołów, podzespołów i materiałów w produkcji. To zupełnie nowe podejście do gospodarowania surowcami i materiałami wpisuje się w koncepcje gospodarki o obiegu zamkniętym, jednak wykracza poza zwykły recykling odpadów. Modele biznesowe są bowiem pomyślane w ten sposób, by generować jak najmniej odpadów w całym cyklu życia produktów. Te zaś są tak zaprojektowane, by można je było naprawiać, a wymienione zespoły i podzespoły nadawały się do regeneracji. Cyfrowe technologie pozwalają unowocześniać produkty i zwiększać ich funkcjonalność poprzez aktualizację oprogramowania, jak ma to miejsce w przypadku laptopów czy smartfonów. Gdy sprzęt komputerowy zużyje się moralnie, czyli w efekcie zmian technologicznych spadnie jego wartość, zostaje wymieniony na nowy. Wtedy koszt wymiany ponoszony przez klienta zostaje pomniejszony o wartość, jaką odzyskane podzespoły stanowią dla jego producenta. Odpowiednie zaprojektowanie produktu umożliwia szybkie i efektywne odzyskanie surowców i materiałów. Na przykład BMW i3 w 95% składa się z materiałów nadających się do recyklingu.

Rezultatem wprowadzania nowych modeli biznesowych o obiegu zamkniętym jest obniżenie lub całkowita redukcja ekspozycji na ryzyko środowiska i klimatu, a także na rosnące koszty regulacyjne, zmniejszenie zużycia surowców oraz wzrost odporności na wzrost i zmiany ich cen. Udaje się to jednak tylko niewielu firmom. Dlaczego tak się dzieje? Otóż jest coś takiego, jak pułapka krótkowzroczności. Niedostrzeżona w porę zaczyna utrudniać rozwój firm. Na przykład bez wydłużenia horyzontu strategicznego myślenia trudno dostrzec niedoskonałości gospodarki liniowej (o obiegu otwartym) oraz rozwiązać obecny w prawie każdej firmie konflikt (walkę o środki) między produkcją (aktualnym modelem biznesowym), a rozwojem (nowymi modelami biznesowymi).

Jak zatem projektować nowe modele biznesowe i strategie, by omijać bariery uniemożliwiające trwały rozwój? Zapraszam do zapoznania się z naszym najnowszym raportem, zatytułowanym Filary długotrwałego rozwoju przedsiębiorstw. Wizja, surowce, talenty.   Wykazujemy tam, na przykładzie wybranych firm, że można równocześnie zarabiać i redukować wpływ na środowisko wyprzedzając obowiązujące regulacje, a także realizować w praktyce strategię zrównoważonego biznesu wykorzystując długoterminowy plan działań.

Uczestników Kongresu 590 zapraszam na naszą debatę pod tym samym tytułem, która odbędzie się 15 listopada, pierwszego dnia Kongresu. Podczas debaty chcemy przedyskutować, jak w czasach zmiany przedsiębiorstwa odnajdują kierunki trwałego rozwoju i budują odporność na zewnętrzne wstrząsy w różnym horyzoncie.

Do góry