Wydarzenia

Nowoczesna oświata powinna być także innowacyjna

Nowoczesna oświata powinna być także innowacyjna

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego dyskutowano także na temat nowoczesnego szkolnictwa, mającego kształcić kreatywnych specjalistów, potrafiących dostosowywać kwalifikacje do zmieniających się wymogów pracodawców.

Uczestniczący w debacie oświatowej Grzegorz Sikorski, szef Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach, podkreślił, że takie urzędy, jak przez niego kierowany, nie stanowią dla pracodawców istotnego źródła naboru pracowników. Zarejestrowani w urzędach pracy bezrobotni często nie mają kwalifikacji poszukiwanych obecnie na rynku. Część z nich to jednocześnie klienci ośrodków pomocy społecznej. – Obecnie najbardziej poszukiwani przez pracodawców są rzemieślnicy, np. cukiernicy. Ostatnio do grupy zawodów najbardziej deficytowych dołączyli lekarze – dodał Sikorski.

Na temat projektów łączących proces kształcenia w szkole wyższej z zaspokajaniem potrzeb przedsiębiorców chcących zatrudniać pracowników z konkretnymi kwalifikacjami mówiła Zdzisława Dacko-Pikiewicz, rektor Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie Górniczej. Np. pracodawcy pokrywają część kosztów kształcenia na uczelni wybranych studentów bądź fundują dla nich stypendia. – Dzięki temu wyposażani są oni w wiedzę praktyczną, ale też teoretyczną, by mogli odnajdywać się na rynku pracy w razie konieczności jej zmiany w ciągu swego całego życia zawodowego – podkreślała rektor.

Paweł Vogtt, dyrektor Wydziału Bilansowania i Zarządzania Efektywnością Energetyki PKN ORLEN informował o ścisłej współpracy jego firmy z Wydziałem Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej. – Nie ma innowacyjnej oświaty bez biznesu – stwierdził. – Trudno znaleźć dobrych fachowców w urzędach pracy, dlatego pracodawcy sami muszą o nich zadbać. Zaprosiliśmy wytypowanych wcześniej studentów III roku MEL PW do praktyk w PKN ORLEN, by mogli sprawdzać swoją wiedzę i umiejętności praktyczne w zderzeniu z realnymi problemami firmy. To było także wyzwanie dla nas. Zależało nam na tym, aby wyznaczone „naszym” studentom zadania pogodzić zarówno z potrzebami ORLENu, jak i z teorią nabywaną przez nich w trakcie studiów.

– Nie oczekujemy, że uczelnie dostarczą studentom konkretnych kompetencji – podkreślił Vogtt. – Potrzebujemy raczej ludzi z otwartymi umysłami, łatwo dostosowujących się do zmieniających się potrzeb firmy – np. z doradcy inwestycyjnego będą mogli przekwalifikować się w tradera prądu, a więc osoby potrafiącej zawierać kontrakty na dostawę energii elektrycznej – dodał. – Poszukujemy również najbardziej utalentowanych, młodych ludzi, którzy w unikalny sposób łączą dwa zawody, np. inżyniera i prawnika czy doradcy inwestycyjnego – podkreślił Vogtt.

– Nie da się dobrze wykształcić młodego człowieka raz na całe życie – zgodziła się z dyrektorem Zdzisława Dacko-Pikiewicz. – Zmieniają się przecież warunki na rynku pracy i przydatne na nim w danej chwili zawody.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Do góry