Blog

Decyzja OPEC – co dalej?

Decyzja OPEC – co dalej?

Cena baryłki ropy Brent na giełdzie w Londynie spadła dziś do niewiele ponad 71 dolarów za baryłkę. Co więcej po wczorajszej decyzji OPEC nic nie wskazuje na to, że trend spadkowy się szybko skończy. Tak niskich cen ropy nie było od 2008 r. 

Co prawda przyczyny tego trendu wyjaśniałem już na blogu we wpisie "Czasy niepewności" ale zainteresowanie powstałą sytuacją jest na tyle duże, że postanowiłem zamieścić krótki komentarz (w punktach), dotyczący sytuacji na rynku ropy po decyzji OPEC.

1. Ropy zrobiło się za dużo w stosunku do popytu. Cena musi spaść, by dostosować się do nowych warunków.

2. Przyrost podaży ropy ma dwa źródła.

a. Pierwsze jest pewne i jest to amerykański tight oil. Podaż ropy z tego źródła przyrosła od 2008 roku o ponad 3,6 mln baryłek dziennie, co pozwoliło zrównoważyć spadek podaży w krajach MENA (około 4 mln baryłek dziennie w tym samym czasie). Gdyby nie tight oil, cena ropy byłaby znacznie wyższa. Trzeba dodać, że nie chodzi tylko o wydobycie (obecnie około 1 mln bd) ale i o rezerwy jego wzrostu (amerykańscy rozproszeni nafciarze silnie reagują na ceny – gdy cena zbliża się do ich kosztów wydobycia –bardzo różnych dla różnych basenów - ograniczają wiercenia).

b. Drugie jest niespodziewane. Produkcja ropy w Libii, gdzie dwa ugrupowania walczą między sobą o władzę nagle wzrosła do ponad 900 tys. baryłek dziennie, podczas, gdy spodziewano się wydobycia na poziomie maksymalnie 400 tys. bd. Skok podaży odpowiadający połowie przyrostu globalnego popytu na ropę (1,1 miliona baryłek dziennie).

c. Oczekuje się, że w najbliższym czasie wejdzie na rynek produkcja z Iranu (na razie są jeszcze sankcje) i z Iraku (już rośnie) a także z Ameryki Południowej – to są kraje OPEC.

3. Przyrost podaży nastąpił w czasie, gdy globalny wzrost siada, w czym niemały udział mają Chiny. Z tego powodu zmniejsza się popyt na ropę naftową. Niedawno MAE obniżyła prognozę na ten rok i następny o 200-300 tys. baryłek dziennie.

4. Te czynniki powodują spadek cen ropy. Czy jest to spadek trwały i jak może być głęboki?

a. Sytuacja w Libii jest bardzo niepewna, podobnie w Iraku. Rozmowy z Iranem nie idą zgodnie z oczekiwaniami. Rosja jest pod ścianą. Te czynniki mogą spowodować, że nagle z rynku może zniknąć, lub przynajmniej stać się bardzo zagrożone kilkaset tysięcy baryłek ropy dziennie. Gdyby tak się stało, cena ropy może wzrosnąć. Rynki bacznie to obserwują.

b. Ale póki co cena wędruje w dół i testuje barierę kosztów wydobycia.

c. OPEC, zgodnie z naszymi oczekiwaniami, nie ograniczył wydobycia, bo:

i. Trudno pogodzić interesy krajów, które wypadły z rynku a teraz na niego szybko wracają z interesem tych, którym zależy na wysokiej cenie ropy.

ii. Gdyby OPEC ograniczył wydobycie, cena ropy by wzrosła a to spowodowałoby wzrost wydobycia w USA i presję na spadek ceny. Czyli na decyzji o ograniczeniu produkcji skorzystaliby amerykańscy nafciarze. 

iii. Ponieważ cześć rynku obstawiała, że OPEC ograniczy ceny, po decyzji, że to nie nastąpi, cena spadla i teraz testuje barierę kosztów – nie tylko w USA, ale wszystkie oczy są zwrócone na USA

d. Jak głęboki może być spadek? Trudno powiedzieć, bo na rynku są gracze finansowi, a oni, jak wiadomo, biorą pod uwagę czynniki fundamentalne, ale reagują nadmiernie, wzmacniając działanie tych czynników. To znaczy, że w krótkim horyzoncie (miesiąc, dwa, trzy, może i dwa kwartały), możemy zobaczyć naprawdę niskie ceny ropy. Ponieważ niskie ceny ropy ograniczą wydobycie w USA, pod wpływem spadku produkcji cena się odbije w górę. Z jakiego poziomu, trudno powiedzieć.

e. Ważne jest to, że niskie ceny ropy, nawet już te, które obserwujemy obecnie, będą miały wpływ na podaż ropy za kilka lat. Z powodu ograniczenia inwestycji w wydobycie podaż za kilka lat będzie mniejsza, niż się obecnie oczekuje, co stworzy presję na wzrost cen ropy (nie chwilową, lecz długotrwałą, bo na efekty inwestycji w upstream trzeba czekać wiele lat).

5. Co z cenami paliw? Nagłe zmiany cen ropy nie przenoszą się natychmiast na ceny paliw z kilku powodów: nie wiadomo jak są trwałe, ważnie jest, co było wcześniej (czy spadek cen ropy jest odreagowaniem wzrostu, czy tez kontynuacją tendencji spadkowej). W przypadku tego spadku cen pierwszym efektem będzie wzrost marż rafineryjnych, który bardzo szybko spowoduje wzrost opłacalności produkcji: zwiększyły się produkcja paliw, wyższy stopień wykorzystania mocy w rafineriach obniży koszty jednostkowe produkcji, co pozwoli dalej zwiększyć produkcje i w efekcie cena paliw obniży się. Jak głęboko? Trudno powiedzieć, ale można przypuszczać, że rafinerie będą walczyć o udział w rynku, co doprowadzi do spadku cen rynkowych i w ślad za tym cen hurtowych a następnie detalicznych.

6. Spadek cen ropy naftowej to spadek kosztów energii – działa jak stymulator popytu konsumpcyjnego, zwiększa dochody do dyspozycji po opłaceniu kosztów niezbędnej energii. W krajach importujących ropę naftową i paliwa efekt będzie pro wzrostowy. W krajach eksportujących ropę, efekt będzie odwrotny: kraje te zwykle subsydiują ceny paliw, wiec transmisja rynkowa jest słaba lub jej nie ma a za to maleją wpływy budżetowe i w ślad za tym wydatki.

Do góry